Biblia spune: „Căci prin credința din inimă se primește dreptatea și prin mărturisirea cu gura se primește mântuirea” (Romani 10:10). Noi credem că Domnul Isus ne-a iertat păcatele și că ne-a făcut drepți prin credință. În plus, credem că, dacă o persoană e mântuită o dată, atunci e mântuită pentru vecie și că Ewangelia mówi nam, że Chrystus często zwracał się do ludzi z przypowieściami. Miały budzić w człowieku pewne uczucia moralne. Chrystus użył przypowieści jako obrazów dla lepszego zrozumienia podstawowych prawd moralnych chrześcijaństwa. Przypowieść o celniku i faryzeuszu została przedstawiona w Ewangelii Łukasza. Przypowieść o celniku i faryzeuszu, z jednej strony, ukazuje Podstawowym warunkiem niezbędnym do tego, by człowiek był zdolny do miłości, jest pokora. cerkiew.pl - Podstawowym warunkiem niezbędnym do tego, by Get Paul Celnik's 🔍 contact information, 📞 phone numbers, 🏠 home addresses, age, background check, white pages, resumes and CV, photos and videos, public records, social media profiles, places of employment, skilled experts, arrest records, news and memorials Monografia rzuca nowe światło na badanie relacji: grecka literatura antyczna – Ewangelia Łukasza. Stanowi znakomity wkład w polską myśl biblijną, gdyż autor przebadał niezwykle dużo materiału źródłowego. Postawiony przez niego we wstępie cel pracy Znaki końca czasów. 24 Gdy Jezus opuszczał świątynię, uczniowie chcieli Mu pokazać różne jej zabudowania. 2 On im odpowiedział: —To, co teraz podziwiacie, legnie w gruzach i nie pozostanie tu nawet kamień na kamieniu. 3 Później, gdy siedział na zboczu Góry Oliwnej, uczniowie podeszli do Niego i dyskretnie spytali: Mateusza 22. Ewangelia według św. Mateusza 24. Słowo Życia (SZ-PL) Błąd faryzeuszy - Wówczas Jezus zwrócił się do tłumu i do swoich uczniów: —Przywódcy religijni i faryzeusze zajęli miejsce samego Mojżesza. Dlatego. Bogu podoba się czyste serce. Gdy nasze serca są czyste, odczuwamy wielką radość, ponieważ mieszka w nich wtedy Bóg. Jeżeli żałujemy za grzechy, również podobamy się Bogu i pokazujemy, że za Nim tęsknimy i chcemy być do Niego podobni. Posłuchamy przypowieści o faryzeuszu i celniku. Chciałabym abyście mi napisali ewangelie z dnia 23.10.2016roku. EWANGELIA; Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Przypowieść o sprytnym zarządcy - Nieco później uczniowie usłyszeli od Jezusa jeszcze jedną historię: —Pewien bogaty właściciel zatrudniał zarządcę, który został później oskarżony o złe gospodarowanie majątkiem. Wezwał go więc i oznajmił mu: „Słyszę o tobie różne złe rzeczy. Przygotuj rozliczenie, bo nie będziesz już u mnie pracował!”. „Straciłem taką B0Xak. Czytania z dnia2022-07-27 - ŚrodaRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangelia 2022-07-28 - Czwartek. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Sarbeliusza Makhluf, prezbiteraRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangelia 2022-07-29 - Piątek. Wspomnienie św. Marty, Marii i ŁazarzaRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangeliaEwangelia A 2022-07-30 - Sobota. Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Piotra Chryzologa, biskupa i doktora KościołaRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieEwangelia 2022-07-31 - Osiemnasta Niedziela zwykłaRozważanieStary lekcjonarzI CzytanieII CzytanieEwangelia Partnerzy Polecane linki Ewangelia Update Required To play the media you will need to either update your browser to a recent version or update your Flash plugin. Łk 18, 9-14 Przypowieść o faryzeuszu i celniku Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony». Oto słowo Pańskie. Wsparcie Zostań naszym Patronem Modlitwa na dzisiajModlitwa do Najświętszej Maryi Panny po Mszy o dobrego mężaWezwania do Przenajświętszej Krwi Chrystusa Rozważania nt. Litanii Loretańskiej Dzień 1 Dzień 2 Dzień 3 Dzień 4 Dzień 5 Dzień 6 Dzień 7 Dzień 8 Dzień 9 Dzień 10 Dzień 11 Dzień 12 Dzień 13 Dzień 14 Dzień 15 Dzień 16 Dzień 17 Dzień 18 Dzień 19 Dzień 20 Dzień 21 Dzień 22 Dzień 23 Dzień 24 Dzień 25 Dzień 26 Dzień 27 Dzień 28 Dzień 29 Dzień 30 Dzień 31 Zobacz całośćAktualności2021-05-03 Gotowe są już kolejne księgi Starego Testamentu, a są nimi: Księga Nahuma Księga Habakuka Księga Sofoniasza Księga Aggeusza Księga Zachariasza Księga Malachiasza 2021-04-27 Dostępna jest już również Księga Micheasza. Zapraszamy. 2021-04-27 Zapraszamy do wysłuchania Księgi Jonasza. 2021-04-23 Mamy jeszcze na dziś Księgę Ozeasza dla Was. Owocnego słuchania. 2021-04-23 Kolejna księga Starego Testamentu gotowa, oto Księga Daniela. Zapraszamy. Ora et labora – mawiał św. Benedykt, wielki zakonodawca i wiel­ki święty. „Módl się i pracuj”. Módl się i pracuj, a będziesz szczęśliwy tu na ziemi i osiągniesz szczęście wieczne. I porównywał św. Benedykt całe życie ludzkie do łodzi, zmierzającej do celu, którym jest Bóg. Łódź napędzana jest wiosłami, przy czym jedno wiosło stanowi praca, a drugie modlitwa. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że aby płynąć do wytkniętego celu, trzeba mocno i równomiernie pracować oboma wiosłami. Gdyby się wiosłowało tylko jednym wiosłem: lewym lub prawym – łódź zataczałaby obłąkane koło i donikąd by nie płynęła. Jakże to mądre porównanie i jakże się sprawdza. Ten wielki człowiek żyjący na przełomie V i VI wieku wiedział więcej o życiu niż my wszyscy razem. Świat dzisiejszy się nie modli. Świat tylko pracuje tzn. mówiąc ściśle, wszystkie swoje siły i energię, wszystkie zabiegi ukierunkowuje ku temu, aby mieć, aby więcej mieć, aby wygodniej żyć. I co z tego wychodzi? Z różnym skutkiem realizują ludzie te swoje zamierzenia, niektórzy faktycznie zdobywają fortuny, znaczenie, pieniądze i są z siebie dumni. Oczywiście w różny sposób zdobywają ludzie te pie­niądze i różny robią później z nich użytek. Byłoby wielkim błędem krytykować wszystko co dzieje się w świecie biznesu. Ale pewne ogólne wnioski można formułować. Faktem bowiem jest, że ludzkość dzisiaj nie myśli o Bogu, a do godności bożka podniosła pieniądz i oddaje mu bałwochwalczy kult, zatracając nieraz w sobie wszystko to co ludzkie; ludzkie instynkty, ludzkie uczucia i zatracają przy okazji wszystko to co Boże w człowieku: miłość, miłosierdzie, wraż­liwość na ludzką biedę, dobroć. A to są akurat te cechy, które decydują o naszym człowieczeństwie, o naszej wartości. Pan Bóg stworzył człowieka i nakazał mu podporządkowywać sobie świat poprzez pracę. Praca, zdobywanie środków do życia jest czymś koniecznym, jest obowiązkiem człowieka. Ale gromadzenie dóbr materialnych nie może stać się celem w samym sobie. Nie taki był zamysł Boga względem człowieka, aby ten strawił życie na bezsen­sownym gromadzeniu pieniędzy, bo gdyby tak było, gdyby tylko w życiu o to chodziło, to czyż Bóg stwarzając ten przepiękny świat, stwarzając każdego człowieka, nie wręczyłby od razu każdemu czek na 100 000 dolarów? Bo i cóż to dla Niego? Tak więc nie to jest celem ludzkiego życia. Ludzie, którzy w ten sposób spędzili swoje życie, pochłaniając cały swój czas, swoje siły i zdolności na groma­dzenie i używanie dóbr doczesnych – łodzią swojego życia nie do­płynęli donikąd. Nie uruchomili drugiego wiosła, wiosła modlitwy, która umożliwiłaby podróż ku bezkresom ludzkiej doskonałości i świętości, ku prawdziwemu celowi naszego życia. Moi Drodzy! Po co Panu Bogu, po co człowiekowi modlitwa? Panu Bogu nasza modlitwa do szczęścia nie jest potrzebna, ale ona Mu się po prostu należy, gdyż Bogu należy się cześć, należy się nasz hołd. Skończyły się czasy niesprawiedliwych podziałów społecznych, każdy człowiek w swoich pracach jest zrównany z innymi, nie ma już książąt, hra­biów i wielmożnych panów. Odzwyczailiśmy się od składania hołdów komukolwiek. Dobrze, że na świecie nastały sprawiedliwsze nieco czasy, ale w przeciwieństwie do stosunków międzyludzkich, na linii człowiek – Bóg nic się nie zmieniło. Bóg nadal pozostał dla nas Panem i Wodzem, Stwórcą i Ojcem, nadal jesteśmy od Niego zależni i Jemu winniśmy wdzięczność. Pan Bóg, choć tak często traktujemy Go lekceważąco, nie stał się naszym kolegą, ale nadal jest potężnym Władcą wszechświata i Jego władza obecnie w niczym się nie uszczup­liła. Kto nie oddaje Mu czci, kto nie modli się, nie uniża się przed Nim, dla tego też nie ma miejsca w Jego Królestwie, skoro nie chce być Jego poddanym. W dzisiejszym czytaniu, a także w czytaniach z ubiegłej niedzieli mowa jest o modlitwie; dobrej i złej. Modlitwa faryzeusza została przez Pana Jezusa skrytykowana, a celnik przez swoją modlitwę zo­stał usprawiedliwiony, bo tylko jego modlitwa była prawdziwa. To co czynił faryzeusz modlitwą nazwać nie można. Ewangelia ukazuje do­bitnie całą jego postawę wewnętrzną i zewnętrzną. Maluje wnętrze faryzeusza pełne pychy, hipokryzji i pogardy dla ludzi innego niż on sam pokroju. W słowach kierowanych do Boga faryzeusz ujawnia obrzydliwą mieszaninę pobożności i zapatrzenia się w swoją rzekomą doskonałość. Taka postawa i taka pseudomodlitwa nie mogła podobać się Bogu, była dla Niego czymś wstrętnym. Pan Jezus dla wszystkich ludzi miał dobre słowo, pocieszenie. Jednego gatunku tyl­ko nie mógł znieść, gatunku ludzi obłudnych, zakłamanych i prze­wrotnych. Na tych sypały się gromy i epitety: „groby pobielane”, „plemię żmijowe...”. Chciał nimi wstrząsnąć w ten sposób i w ten sposób ich jakoś uratować. Bo jakże inaczej można pomóc człowieko­wi, który uwierzył w swoją doskonałość? Trzeba nim wstrząsnąć aby mu zburzyć ten jego wyimaginowany świat. Dwóch ludzi, dwóch grzeszników weszło do świątyni: celnik i fary­zeusz. Jeden wyszedł z niej usprawiedliwiony, a drugi nie. Pan Jezus nie pochwalał grzechów celnika, grzech jest zawsze czymś złym. Po­chwalił natomiast jego pokorne przyznanie się do nich i żal za nie. „...celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. (Łk 18, 13). Faryzeusz, który bił się w piersi, tyle że nie swoje, jak wszedł do świątyni będąc grzesznikiem, tak też jako grzesznik wyszedł. Moi Drodzy, przynajmniej niektóre składniki postawy faryzejskiej każdy może znaleźć u siebie. Kto z nas bowiem nie uważa się w głębi duszy za sprawiedliwego, nie ma wysokiego mniemania o sobie i nie skłonny jest stawiać się wyżej od innych, zwłaszcza tych, których grze­chy są publicznie znane? Jakże trudno dostrzec nam swe winy. A jeśli nawet znajdziemy coś złego, tak łatwo potrafimy to usprawiedliwić, a jeszcze łatwiej zrzucić na innych. Jest to widoczne w gniewach i sporach, które tak często wybuchają wokół nas. Ich źródło jesteśmy skłonni widzieć tylko u innych, nigdy u siebie. Popatrzmy dla przykładu na życie małżeń­skie. Czy zazwyczaj nie jest tak, że obwinia się tylko drugą stronę, a nie siebie, za nieporozumienia, za rozdźwięki, za osłabienie czy zerwanie więzów miłości? Kto ze współmałżonków potrafi uznać w sobie źród­ło tego wszystkiego i obwinia siebie, swą niewierność, charakter, egoizm? Każdego z nas to zadowolenie z siebie zaślepia. Nie potrafimy więc dostrzec swych wad. Jesteśmy dalekowidzami, widzimy dalej, u innych, nie widzimy blisko, u siebie. Przybyliśmy do naszej parafialnej świątyni. Świąty­nia to dom Boży, to miejsce spotkania człowieka z Bogiem, to miej­sce, gdzie Bóg nas oczekuje i pragnie z nami przebywać. Przychodzi­my do niej jak celnik i faryzeusz na modlitwę. Przychodzimy z obo­wiązku, ale i z własnej potrzeby. Przychodzimy zmęczeni całotygod­niowym obrotem spraw. Przychodzimy my, słabi ludzie, do Tego, który ma wielką moc i wszystko może, przychodzimy po nowy zapas sił duchowych. Samo nasze przyjście jest już spełnieniem obowiązku, wypełnieniem przykazania uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. Ale to uczestnictwo może być bardziej lub mniej dla nas owocne, albo w ogóle czas ten może być czasem dla nas zupełnie zmarnowanym, ale to zależy już od nas samych. Najwięcej zależy nawet nie tyle od naszej aktywności w czasie Mszy św. – choć i to przecież jest bardzo ważne, ale od nastawienia z jakim przyszliśmy do kościoła i z jakim stanęliśmy przed ołtarzem Pańskim. O dwóch skrajnych postawach „opowiedziała” nam dzisiejsza Ewangelia. Faryzeusz zupełnie zmar­nował swój czas w świątyni, a celnik wyszedł usprawiedliwiony. Pan Jezus nie pochwala grzechów celnika, które być może były większe od grzechów faryzeusza, ale pochwala jego postawę pełną skruchy i uni­żenia wobec Pana Boga. Jeśli chcemy dobrze przeżywać nasze spot­kania z Chrystusem na Eucharystii, powinniśmy brać przykład z ewangelicznego celnika. Pomagają nam w tym teksty mszalne, które jeśli wypowiadalibyśmy z wewnętrznym przekonaniem, uczynilibyśmy z naszego uczestnictwa w Najświętszej Ofierze najpiękniejszą modlitwę. Na początku Mszy św. odmawiamy spowiedź powszechną, albo inny akt pokuty. Czy myślimy wtedy faktycznie o naszych grzechach, niewiernościach wobec Boga, czy też myśli nasze podobne są do tych, które ogarniały faryzeusza. „Panie, widzisz jaki jestem pobożny; przyszedłem dzisiaj w nie­dzielę do kościoła. Zawsze chodzę w każdą niedzielę i święto. I posty zachowuję, w piątek nigdy nie tknąłem się mięsa i dzieciom nie pozwalam. Pacierz codziennie mówię: i Ojcze nasz, i Zdrowaś Mario i Wierzę. I nie upijam się. Dziękuję Ci Boże, że nie jestem jak wszyscy ci wokół mnie: pijacy, krętacze, złodzieje, cudzołożnicy”. I może spojrzysz jeszcze wtedy z pogardą na ten tłum ludzi „ma­łych”. I może nie zdajesz sobie sprawy, że ta pogarda, to poniżanie innym człowiekiem, choćby nawet w myślach, jest czymś najgorszym?! To wszystko co spełniasz: zachowanie postów, przepisane modły jest tylko w twoim życiu zwykłą formalnością, nie mającą pokrycia w uczuciach, w twoim sercu i są owocem nie miłości Boga i bliźniego, ale owocem pychy, podsycanej jeszcze w ten sposób myślami o wła­snej doskonałości. I być może milszy jest Bogu ten największy grzesz­nik, stojący gdzieś tam pod chórem, albo w przedsionku, ten będący w ludzkiej pogardzie i na ludzkich językach, bo może Pan Bóg w jego sercu dojrzy żal i skruchę i postawę pełną pokory. Może nie śmie on nawet oczu podnieść na ołtarz, czy tabernakulum, ale w duchu błaga Boga o litość i przebaczenie. A przed Komunią Św., wszyscy, czy to przystępujący do tego sakramentu, czy też nie, wypowiadamy słowa setnika z Kafarnaum: „Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie”. Jeśli uważasz, że jesteś godzien, że to ty robisz łaskę Jezusowi, iż przyjmujesz Go do swego serca, a nie On tobie, to z niewłaściwą postawą Go przyjmujesz i niewiele dobrego będzie On mógł zdziałać w twoim sercu pełnym pychy i zarozumiałości. Tym się różnimy od Pana Boga, że jako ludzie sądzimy po pozorach, po zewnętrznych czynach, a Bóg widzi serce i intencje: dobre i złe. Faryzeusz był człowiekiem z pewnością powszechnie sza­nowanym, wysoko postawionym, celnik był w pogardzie ogółu. Wnioski więc dwa płyną z rozważania tego tekstu: abyśmy więcej uwagi zwracali na stan naszych serc, aby w nich panowała miłość, abyśmy niczego nie czynili tylko dla oka ludzkiego i dla spełnienia tylko formalności, bo taka postawa, postawa zwana faryzejską, jest niemiła Bogu. A po drugie, abyśmy unikali sądów nad innymi ludźmi, bo od sądzenia jest Bóg, który jedynie sprawiedliwie osądzić jest zdolny każdego, bo zna jego i jego czyny na wskroś. Nie sądźmy, widząc na przykładzie faryzeusza modlącego się w świątyni, gdyż odległe są nieraz sądy ludzkie od Bożych. Amen. 1. Niedziela, 13 lutego 2022 r. – to Niedziela o Celniku i Faryzeuszu. Ton/Глас – 1, Ewangelia na Jutrzni – 1 (Mt 28, 16-20). W czasie Boskiej Liturgii czytania z niedzieli: 2 Tym 3, 10-15 i Łk 18, 10-14. 2. Następna niedziela, 20 lutego, to Niedziela o Synu Marnotrawnym. 3. W piątek, 15 lutego, święto: Ofiarowanie Pańskie. Tego dnia modlimy się w intencji osób konsekrowanych (zakonników i zakonnice) oraz za powołania do życia zakonnego. Tego również dnia w cerkwiach poświęcane są świece. 4. Od Niedzieli o Celniku i Faryzeuszu, do Niedzieli o Synu Marnotrawnym (od 13 do 20 lutego), w Kościele Greckokatolickim obowiązuje zwolnienie od postu (ZAHALNYCIA). Każdego dnia, także w piątek, można spożywać potrawy mięsne. 5. Razem ze Świętem Ofiarowania Pańskiego kończą się wizyty duszpasterskie kapłanów ze święconą wodą w rodzinach wiernych. 6. Wielki Post, według kalendarza juliańskiego, rozpocznie się w tym roku w poniedziałek, 7 marca. 7. W Niedzielę o Synu Marnotrawnym (20 lutego), w Kościele Greckokatolickim rozpoczyna się Tydzień socjalny, który będzie trwał do Niedzieli Mięsopustnej. Propozycje duszpasterskie Synodu Biskupów UKGK: а) в неділю Блудного сина – День особливої опіки над в’язнями; б) в М’ясопусну неділю – День соціального служіння та благодійності; в) дні між вказаними вище неділями проголосити Соціальними днями і проводити в той час у парафіях відповідні просвітницькі й благодійні заходи; г) проводити збори пожертв на соціальні ініціативи парафії та єпархії; д) організувати інформаційний супровід подій. 8. Dotychczasowe odcinki magazynu greckokatolickiego PEŁNIA WIARY można oglądać za pośrednictwem strony eparchialnej – Od stycznia 2022 r., magazyn greckokatolicki PEŁNIA WIARY, ukazuje się na antenie TVP1, dwa razy w miesiącu, w drugi i ostatni czwartek miesiąca. Początek emisji o godz. rano. Powtórki, w soboty i niedziele, na regionalnych kanałach TVP3. W ubiegłym tygodniu, ze względu na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, nie mógł być nadany na antenie TVP1 kolejny odcinek magazynu greckokatolickiego PEŁNIA WIARY. 9. Za pośrednictwem kamery on-line, do której dostęp jest możliwy na stronie internetowej Eparchii Wrocławsko-Koszalińskiej: – można wirtualnie brać udział we wszystkich nabożeństwach odprawianych w katedrze greckokatolickiej we Wrocławiu. Adres do kamery: